Głos niepublicznych placówek

Data publikacji: 2012-03-19

(artykuł przeniesiono do archiwum)

Stowarzyszenie Przedszkoli Niepublicznych apeluje do resortu finansów o utrzymanie obecnych zasad naliczania dotacji, a do samorządów o rzetelne ich naliczanie. - Sygnały o nieprawidłowościach docierają do nas z całej Polski - mówi prezes Marta Zbrzeska.

Stowarzyszenie wystosowało pismo do Ministerstwa Finansów, w którym sprzeciwia się proponowanej przez resort zmianie w ustawie o systemie oświaty. Przedszkola niepubliczne na każde dziecko dostają z gminy dotację nie niższą niż trzy czwarte wydatków bieżących ponoszonych na jednego ucznia w przedszkolach publicznych. Projekt zakładał, że na potrzeby wyliczania dotacji wydatki bieżące pomniejszone byłyby o kwotę opłat rodziców oraz opłat za korzystanie z wyżywienia.

- Wystosowaliśmy pismo do ministra finansów, bo nowelizacja w tym kształcie oznaczałaby, że dotacje dla przedszkoli niepublicznych znacznie by spadły - mówi Marta Zbrzeska, prezes Stowarzyszenia. - Zaowocowałoby to wzrostem opłat ponoszonych przez rodziców, którzy posyłają dzieci do takich placówek. Często jest tak dlatego, że nie dostały się do przedszkola publicznego, albo po prostu takiego wcale nie ma w okolicy - podkreśla.

Samorządowcy propozycję resortu finansów przyjęli z zadowoleniem, podkreślali bowiem, że niweluje ona podwójne finansowanie (wliczane do dotacji opłaty rodziców za przedszkola publiczne i pobierane swoją drogą opłaty za przedszkola niepubliczne).

- Sposób liczenia dotacji dla przedszkoli niepublicznych jest niezwykle skomplikowany, przez co niestety samorządowcy mają narzędzia do jak najniższego jej kalkulowania. Często tak właśnie robią - odpowiada na to Zbrzeska. - Sygnały o nieprawidłowościach docierają do nas z całej Polski - dodaje.

Dlatego Stowarzyszenie wystosowało apel do samorządowców i urzędników z urzędów gmin o partnerskie traktowanie i rzetelne naliczanie dotacji. „Przedszkola Niepubliczne również mają problemy finansowe - związane z reformą oświaty, wysokimi kosztami utrzymania nieruchomości, wzrastającymi kosztami mediów i płac, spadającą dotacją gminną, rosnącymi wymaganiami rodziców, itp." - czytamy na stronie internetowej.

- Nie powinno być tak, że urzędnik referatu oświaty stara się tak interpretować przepisy, żeby tę dotację wypłacić jak najmniejszą. To przecież nie chodzi o pieniądze, które trafiają do naszej kieszeni, ale o pieniądze na edukację przedszkolną dzieci - wyjaśnia prezes Stowarzyszenia. - Przez niektóre samorządy przedszkola niepubliczne traktowane są jak wrogowie. To nie sprzyja tworzeniu wspólnego, dobrego systemu edukacji w Polsce - kwituje.

Stowarzyszenie Przedszkoli Niepublicznych powstało jesienią 2011 roku i zrzesza ponad sto placówek.

Źródło: Serwis Samorządowy PAP


Facebook